Budżet UE po 2028 r. Tusk: wyższe finansowanie to polski interes narodowy
Polska stawia na większy unijny budżet po 2028 roku
W czwartek w Warszawie doszło do kluczowego spotkania premiera Donalda Tuska z przewodniczącym Rady Europejskiej Antóniem Costą. Rozmowy dotyczyły kształtu kolejnych ram finansowych Unii Europejskiej na lata 2028-2034. Polska jednoznacznie opowiada się za zwiększeniem poziomu finansowania Wspólnoty, argumentując, że jest to niezbędne dla bezpieczeństwa i konkurencyjności całej Europy.
Premier Tusk podkreślił, że Polska od lat należy do największych beneficjentów unijnych funduszy i w nowej perspektywie również chce z nich korzystać w możliwie najszerszym zakresie. Jego zdaniem, w czasach niepewności geopolitycznej Unia Europejska musi być przygotowana na różne scenariusze, a to wymaga odpowiedniego wysiłku finansowego ze strony wszystkich państw członkowskich.
Wspólnym obowiązkiem Unii Europejskiej jest być dobrze przygotowanym na różne scenariusze geopolityczne, a to wymaga wysiłku, także finansowego.
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Przewodniczący Rady Europejskiej António Costa odwiedza obecnie stolice państw członkowskich, aby poznać ich stanowiska wobec projektu przyszłego budżetu. Jego wizyta w Warszawie miała charakter szczególny – Polska, jako kraj wschodniej flanki NATO i UE, odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu europejskiej odpowiedzi na współczesne zagrożenia.
Bezpieczeństwo i rolnictwo – dwa filary nowego budżetu UE
Podczas czwartkowego wystąpienia premier Tusk zwrócił uwagę, że europejski budżet przechodzi obecnie głęboką zmianę filozofii. Obok inwestycji w bezpieczeństwo i konkurencyjność, Unia Europejska musi pamiętać o wsparciu rolnictwa, które – jak podkreślił – ma kluczowe znaczenie dla suwerenności kontynentu.
Niezależne europejskie rolnictwo to nie tylko kwestia ekonomiczna, ale przede wszystkim element bezpieczeństwa i autonomii strategicznej. Premier zapowiedział, że Polska będzie poszukiwać różnych sposobów na pozyskanie nowych środków, aby zapewnić odpowiednie finansowanie dla polityk rozwoju i wspólnej polityki rolnej.
Niezależne europejskie rolnictwo to także aspekt bezpieczeństwa, autonomii i prawdziwej suwerenności UE. Będziemy szukali różnych sposobów na nowe środki. Większy budżet europejski leży w interesie każdego kraju członkowskiego, na pewno Polski.
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
António Costa podkreślił z kolei, że Polska stoi w obliczu szczególnych wyzwań ze względu na swoje położenie geograficzne. Wyraził uznanie dla polskiego premiera, mówiąc o jego doświadczeniu i wiedzy, które dają mu unikalny głos w debacie o przyszłości Unii Europejskiej. Jak dodał, UE potrzebuje budżetu, który pozwoli realizować priorytety takie jak obronność, bezpieczeństwo, innowacyjność i strategiczna odporność, ale jednocześnie nie może zapominać o wspieraniu rolnictwa i polityk rozwoju.
Co nowy budżet UE oznacza dla mieszkańców Kętrzyna i regionu?
Dla mieszkańców Kętrzyna i całego województwa warmińsko-mazurskiego przyszły budżet UE to nie abstrakcyjna polityka, ale konkretne projekty, które wpływają na codzienne życie. Region ten od lat korzysta z unijnych funduszy na modernizację dróg, termomodernizację budynków czy rozwój lokalnej przedsiębiorczości. W Kętrzynie szczególne znaczenie mają inwestycje w infrastrukturę drogową i kolejową, które poprawiają komunikację z Olsztynem i resztą kraju.
W nowej perspektywie finansowej 2028-2034 władze samorządowe w Kętrzynie liczą na środki na rozwój odnawialnych źródeł energii oraz termomodernizację budynków użyteczności publicznej, co przełoży się na niższe rachunki dla mieszkańców. Wsparcie dla rolnictwa, o którym mówił premier Tusk, jest kluczowe dla okolicznych gospodarstw rolnych, które stanowią ważną część lokalnej gospodarki. Bezpieczeństwo energetyczne i rozwój infrastruktury to także szansa na nowe miejsca pracy w powiecie kętrzyńskim.
Premier zapowiada surowe kary dla łamiących przepisy na przejazdach
Podczas czwartkowego wystąpienia premier Tusk odniósł się również do tragicznej katastrofy kolejowej w Sokolnikach, gdzie pociąg Intercity zderzył się z samochodem ciężarowym na niestrzeżonym przejeździe. Szef rządu zapowiedział radykalne zaostrzenie przepisów wobec kierowców, którzy ignorują sygnalizację świetlną i opuszczone zapory na przejazdach kolejowych.
Jak podkreślił, dotychczasowe apele i działania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Nowe regulacje mają być niezwykle rygorystyczne i przewidywać surowe kary dla tych, którzy wjeżdżają na tory mimo czerwonego światła lub opuszczonych zapór. To odpowiedź na powtarzające się tragiczne wypadki na polskich przejazdach.
Niestety jest to kolejny przypadek, kiedy katastrofa ma miejsce na przejeździe kolejowym. Dlatego musimy rozpocząć pilne prace nad zaostrzeniem przepisów dla tych, którzy systematycznie wjeżdżają na przejazdy mimo zapór czy czerwonego światła.
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Zapowiedź zaostrzenia przepisów jest istotna także dla mieszkańców Kętrzyna i okolic, gdzie znajduje się kilka przejazdów kolejowych, w tym na trasie do Korsz i Giżycka. Lokalni kierowcy często skarżą się na długie oczekiwanie na przejazd, ale jak pokazują tragiczne wydarzenia, ignorowanie znaków może prowadzić do katastrof. Nowe przepisy mają przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego.
- 2028-2034 – to lata, które obejmie nowy budżet Unii Europejskiej
- Wizyta Antónia Costy w Warszawie – element konsultacji w sprawie przyszłych ram finansowych UE
- Polska największym beneficjentem unijnych środków – kraj chce utrzymać tę pozycję
- Katastrofa w Sokolnikach – impuls do zaostrzenia przepisów na przejazdach kolejowych