Premier na Westerplatte: „Nigdy więcej osamotnionego państwa”. Apel o solidarność z Ukrainą
Lekcja z Westerplatte: solidarność zamiast osamotnienia
Na Westerplatte, gdzie 1 września 1939 roku rozpoczęła się niemiecka agresja na Polskę, premier Donald Tusk wygłosił przemówienie, w którym wprost odniósł się do współczesnych zagrożeń. – „Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu” – mówił szef rządu.
Premier podkreślił, że najważniejszym wnioskiem z września 1939 roku jest to, iż napadnięte państwo nigdy nie może zostać pozostawione samo sobie. Dziś za polską granicą trwa wojna, a agresorem jest Rosja. – „To jest odpowiedzialność całego Zachodu, aby stanowczo przeciwstawić się agresji” – dodał Tusk, zaznaczając, że Polska musi polegać na własnej sile i realnych sojuszach, a nie na pustych deklaracjach.
Historyczna odpowiedzialność: Niemcy i ZSRR
Premier przypomniał, że za koszmar II wojny światowej odpowiadają zarówno hitlerowskie Niemcy, jak i sowiecka Rosja. – „Zawsze mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu nie ma żadnych dwuznaczności. To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka” – podkreślił.
Historycy szacują, że w czasie II wojny światowej zginęło około 80 milionów ludzi, w tym 6 milionów obywateli polskich. Obrońcy Westerplatte, których było około 20 razy mniej niż niemieckich sił atakujących, stawili heroiczny opór, ale nawet ich bohaterstwo nie mogło przesądzić o wyniku konfliktu, bo świat pozwolił Hitlerowi rozpętać wojnę.
„To tylko Ukraina” – groźba powtórki z historii
Tusk ostrzegł, że bagatelizowanie zagrożenia dziś może przynieść katastrofalne skutki jutro. – „Jeśli my dzisiaj powiemy ‘to tylko Ukraina’, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu ‘to tylko Polska’” – mówił premier, nawiązując do przedwojennych nastrojów, kiedy powtarzano „nie będziemy umierać za Gdańsk”.
Szef rządu zaznaczył, że Polska musi dziś opierać się na własnej sile i realnych sojuszach, nie na mitach. – „Dzisiaj musimy polegać na własnej sile i na realnych sojuszach, nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile, odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę” – dodał.
Wojna za granicą: Ukraina i zagrożenie dla Europy
Obecnie za polską wschodnią granicą giną tysiące ludzi, w tym dzieci. Premier podkreślił, że doświadczenia przeszłości muszą być przestrogą dla całego wolnego świata. – „Z ponurej lekcji II wojny światowej musimy wyciągnąć wniosek o solidarności, jedności zarówno narodu polskiego, jak i całego wolnego świata – Europy i Ameryki, Sojuszu Północnoatlantyckiego. To nie może być sojusz na papierze” – zaapelował.
Polska już dziś jest ofiarą prowokacji i aktów dywersji, podobnie jak Finlandia, Łotwa, Litwa, Estonia, Rumunia, Dania, a ostatnio także Niemcy. – „Za chwilę się dowiemy, że to rosyjskie służby zorganizowały prowokację dronową w Lipsku. To może także i Niemcy, i Francuzi, i Włosi, i Hiszpanie, wszyscy bez wyjątku, wszystkie narody i wszyscy przywódcy wolnego świata zrozumieją, że w obliczu zła nikt nie może zostać sam” – mówił Tusk.
Co to oznacza dla Kętrzyna i regionu?
Dla mieszkańców Kętrzyna i całych Mazur słowa premiera nie są abstrakcyjną retoryką. W naszym regionie, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy z obwodem kaliningradzkim, kwestia bezpieczeństwa ma wymiar bardzo praktyczny. W Kętrzynie stacjonują jednostki wojskowe, a w pobliskim Wilczym Szańcu – dawnej kwaterze Hitlera – historia II wojny światowej jest wciąż żywa.
Wojna na Ukrainie spowodowała, że przez Kętrzyn przeszły tysiące uchodźców, a lokalne samorządy, szkoły i szpitale musiały zmierzyć się z nowymi wyzwaniami. Wzmożona aktywność wojskowa w regionie, w tym ćwiczenia NATO i obecność żołnierzy z innych krajów, to codzienność, która jeszcze kilka lat temu wydawała się odległa. Dlatego apel o solidarność i realne sojusze to dla nas nie tylko polityczny postulat, ale warunek spokojnego życia.
Mieszkańcy Kętrzyna doskonale rozumieją, że bezpieczeństwo to nie tylko słowa, ale także inwestycje w infrastrukturę, obronę cywilną i współpracę z sojusznikami. W najbliższych miesiącach kluczowe będzie, czy Europa i USA utrzymają jedność w obliczu rosyjskiej agresji, bo – jak przypomina premier – „nigdy więcej nie może powtórzyć się sytuacja, w której bezpieczeństwo Polski zależy wyłącznie od bohaterstwa osamotnionych żołnierzy”.
Fakty i liczby, które warto zapamiętać
- 1 września 1939 r. – niemiecki atak na Westerplatte, początek II wojny światowej.
- 80 mln – łączna liczba ofiar II wojny światowej.
- 6 mln – obywatele polscy, którzy zginęli w latach 1939–1945.
- 20 razy – przewaga liczebna sił niemieckich nad załogą Wojskowej Składnicy Tranzytowej.
- 87 lat – tyle minęło od wybuchu wojny, a za wschodnią granicą znów giną ludzie.
Premier zakończył wystąpienie mocnym przesłaniem: – „Mając w pamięci 80 mln ofiar II wojny światowej, w tym 6 mln obywateli Polski, dziś głośno z Westerplatte krzyczymy do całego świata: bądźcie solidarni! Musimy pomóc Ukrainie przetrwać. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może powtórzyć się Monachium, nie może powtórzyć się polityka ustępowania złu”.