Niedziela, 6 września 2026
Imieniny: Beata, Eugeniusz, Zachariasz
Polityka Krajowa 23.06.2026 Wideo

Tusk po szczycie V4: decyzja o odbudowie współpracy w kluczowych sprawach regionu

Szefowie rządów państw Grupy Wyszehradzkiej spotkali się pod Budapesztem po dwuletniej przerwie. Donald Tusk wskazał, że V4 może wrócić do wspólnego działania w najważniejszych sprawach Europy.
Wideo Tusk po szczycie V4: decyzja o odbudowie współpracy w kluczowych sprawach regionu

Pierwszy formalny szczyt V4 od 2024 roku

Pod Budapesztem odbyło się spotkanie szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej, czyli Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Był to pierwszy formalny szczyt tego formatu od 2024 roku i zarazem pierwsze od dwóch lat spotkanie premierów państw V4. W rozmowach uczestniczył premier Donald Tusk, który w imieniu polskiego rządu przedstawił stanowisko dotyczące dalszej współpracy w regionie. W tym trybie, na poziomie szefów rządów, wznowiono bezpośredni dialog po dłuższej przerwie.

Premier podkreślił, że przyszłość współpracy zależy od powrotu do zasad, które wcześniej decydowały o skuteczności tej grupy. Wskazał przede wszystkim na zaufanie i wzajemną lojalność jako warunki odbudowy wspólnego działania. Zaznaczył, że od tych elementów zależy, czy Grupa Wyszehradzka ponownie stanie się liczącym się uczestnikiem europejskiej debaty. W jego ocenie państwa regionu mają potencjał, by znowu wywierać istotny wpływ na decyzje podejmowane w Europie.

"Wszystko zależy od tego, czy wrócimy do sposobu działania opartego na zaufaniu i wzajemnej lojalności"

Donald Tusk, premier

Donald Tusk wskazał, że współpraca między czterema państwami może być prowadzona także mimo istniejących różnic politycznych i interesów narodowych. Zwrócił uwagę, że wspólne działania są możliwe tam, gdzie stawką są sprawy ważne jednocześnie dla poszczególnych krajów i dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Taki sposób działania ma, według niego, znaczenie praktyczne, bo wzmacnia pozycję negocjacyjną krajów średniej wielkości w Unii Europejskiej. Im większa zgodność stanowisk w regionie, tym większa szansa na skuteczne forsowanie własnych interesów.

"Każde z naszych państw może ponownie odgrywać ważną rolę w kształtowaniu wydarzeń w Europie. Dzięki temu możliwa jest także współpraca ponad istniejącymi różnicami, w sprawach istotnych dla naszych krajów i całego regionu"

Donald Tusk, premier
  • W spotkaniu uczestniczyły 4 państwa Grupy Wyszehradzkiej: Polska, Czechy, Słowacja i Węgry.
  • Szczyt pod Budapesztem był pierwszym formalnym szczytem V4 od 2024 roku.
  • Ostatni szczyt V4 z udziałem szefów rządów odbył się w lutym 2024 roku w Pradze.
  • Było to pierwsze od 2 lat spotkanie premierów państw Grupy Wyszehradzkiej.

Obszary współpracy wskazane przez polskiego premiera

W czasie wystąpienia premier Donald Tusk wyraźnie zaznaczył, że państwa V4 łączy więcej, niż dzieli w kilku strategicznych dziedzinach. Wymienił bezpieczeństwo energetyczne, politykę klimatyczną, migrację, politykę spójności oraz rolnictwo. To obszary, które mają bezpośrednie przełożenie na funkcjonowanie państw regionu, ich gospodarek, samorządów i mieszkańców. W praktyce dotyczą one między innymi cen energii, zasad finansowania inwestycji, ochrony granic, podziału środków unijnych i warunków działania sektora rolnego.

Wskazanie tych tematów nie było przypadkowe. To właśnie w nich państwa Europy Środkowo-Wschodniej często szukają wspólnego stanowiska wobec propozycji pojawiających się na forum unijnym. Polityka spójności ma znaczenie dla inwestycji publicznych i rozwoju infrastruktury, rolnictwo pozostaje kluczowe dla dużej części regionu, a energia i klimat wpływają na koszty życia oraz konkurencyjność gospodarki. Z kolei migracja pozostaje jednym z najważniejszych tematów sporów i uzgodnień w Europie, dlatego wspólne stanowisko czterech państw może mieć wymierne skutki polityczne.

"Jeśli zawsze będziemy rozumieli, że to, co nas łączy niezależnie od konfliktów, jest silniejsze niż to, co nas dzieli, to Europa zacznie nas słuchać"

Donald Tusk, premier

Szef polskiego rządu zwrócił uwagę, że najlepsze efekty współpraca V4 przynosi wtedy, gdy opiera się na przekonaniu o dobrych intencjach partnerów. W tym ujęciu nie chodzi wyłącznie o deklaracje polityczne, ale o zdolność do uzgadniania stanowisk przed kluczowymi decyzjami podejmowanymi w Europie. Taka koordynacja może zwiększać skuteczność regionu w negocjacjach i ograniczać sytuacje, w których każde państwo działa osobno. Dla krajów tej części kontynentu oznacza to większą siłę przebicia wobec największych graczy w Unii.

V4 jako narzędzie wpływu w Unii Europejskiej

Premier Donald Tusk ocenił, że wspólne działania krajów Grupy Wyszehradzkiej mogą wzmacniać pozycję Europy Środkowo-Wschodniej w Unii Europejskiej. W jego wypowiedzi wyraźnie pojawił się wątek reprezentowania interesów regionu na forum europejskim. Chodzi o sytuacje, w których pojedyncze państwo ma ograniczone możliwości działania, natomiast blok kilku krajów o zbliżonych interesach może skuteczniej wpływać na treść ustaleń. Taki model współpracy był już wcześniej wykorzystywany przez V4 w sprawach uznawanych za szczególnie istotne dla regionu.

Szef rządu przypomniał również, że w przeszłości Grupa Wyszehradzka była punktem odniesienia dla państw wschodniej flanki oraz dla nowych członków Unii Europejskiej. Z jego słów wynika, że powrót do lojalnej i solidarnej współpracy mógłby przywrócić tej grupie funkcję politycznego drogowskazu dla krajów, które samodzielnie mają mniejsze możliwości konfrontowania swoich stanowisk z największymi państwami Unii i unijną administracją. To pokazuje, że rozmowa pod Budapesztem nie dotyczyła tylko bieżących relacji czterech stolic, ale także szerszej roli regionu w europejskim układzie sił.

"Wtedy, kiedy V4 był lojalny i solidarny, dawał też takie światło nadziei wszystkim państwom ze wschodniej flanki, wszystkim tzw. nowym członkom Unii Europejskiej. Nie widzę żadnego powodu, żeby znowu V4 był takim drogowskazem dla tych wszystkich, którzy w konfrontacji z Niemcami, z Francją, z biurokracją brukselską w samotności nie mają szans"

Donald Tusk, premier

W dalszej części wypowiedzi premier zaznaczył, że zjednoczona Grupa Wyszehradzka była już zdolna nie tylko wpływać na decyzje europejskie, ale również je współkształtować. Tę ocenę przedstawił jako argument za odbudową praktycznej współpracy w najważniejszych sprawach. Szczyt pod Budapesztem miał więc znaczenie nie tylko symboliczne, jako wznowienie spotkań po przerwie, ale też polityczne, ponieważ otworzył drogę do ponownego koordynowania stanowisk przez Polskę, Czechy, Słowację i Węgry. Dalszy kierunek tej współpracy ma zależeć od tego, czy państwa V4 wrócą do modelu działania opartego na zaufaniu, lojalności i solidarności.

"Gdy Grupa Wyszehradzka była jak jedna pięść, to byliśmy w stanie nie tylko wpływać, ale również narzucać decyzje w Europie"

Donald Tusk, premier